Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje życie. Pokaż wszystkie posty
Sposób na motywację? ZARA/PAUL/BERSHKA/DEICHMANN

Sposób na motywację? ZARA/PAUL/BERSHKA/DEICHMANN


Od jutra, za tydzień, za miesiąc, za rok, dwa. Dlaczego nie JUŻ? Nigdy nie znajdzie się odpowiedni moment, żeby wyjść poza szereg wszystkich ludzi. Przekładam wszystko jak tylko się da, miałem przejść na nową domenę, założyć sklep z własną marką, zacząć być aktywniejszym na blogu, portalach społecznościowych, zdrowo się odżywiać (przez chorobę w sumie trochę się udało), wziąć się za studia, nagrywać vlogi. Wszystko brzmi pięknie, na wszystko znalazłby się czas. Mam problem raczej ze sobą, ja muszę mieć wszystko poukładane, żeby cokolwiek zacząć robić. Nie projektuje swoich ubrań, bo co? Bo nie mam założonej własnej strony ze sklepem, nie dodaje często wpisów, bo nie mam własnej domeny na blogu, nie nagrywam na youtube bo nie mam dobrego oświetlenia i tak dalej. Czy to brak motywacji? Co to może być? Miganie się od wszystkiego i całodzienne przesiadywanie w telefonie? Czy wy też tak macie? Że jak wam nie odpowiada jedna rzecz to po prostu coś olewacie? Pytanie stawiam tutaj, dlaczego nie pozbędę się minusów, które uniemożliwiają mi dalszą pracę i rozwój? Przecież do tego trzeba tylko pomysłu i pieniędzy.
Zacznijmy od Bloga.
22 dni po operacji - RESERVED/BURTON....

22 dni po operacji - RESERVED/BURTON....


22 dni po operacji. Co się zmieniło?
Mogę ruszać ręką, zakładać bezboleśnie bluzki z długim rękawem, kurtki. Nie budzę się w nocy z bólu i przestałem spać na plecach. Odstawiłem przeciwbólowe leki, przez które spałem całymi dniami i czułem się otumaniony.  Powoli znikają 'szwy' z mojej ręki, zostało na szczęście tylko 5. Wyniki biopsji nadal nie przyszły z Warszawy. - W sumie, wole dłużej poczekać niż dostać złą diagnozę i źle dopasowany sposób leczenia. Nastawiłem się na najgorszy wynik jaki może tylko być, przynajmniej się na rozczaruję. Będąc przygotowanym na najgorsze nawet w tym momencie już czuję, że to wygram. Więc dla mnie takie nastawienie jest prawidłowe. Jeżeli to nie jest coś najgorszego, a nawet jest to tylko stopień lżejszy nowotwór, niż zakładam - dowiadując się o tym będę się cieszył, bo będzie wiadome - że wygram.
100 pierwszych zdrad, x4, numer 7

100 pierwszych zdrad, x4, numer 7


Po dobrej zabawie wszystko wróciło do normy. Dlaczego ktoś miałby nas o coś podejrzewać? To takie nieludzkie. Kolega z koleżanką? W dodatku obydwoje mocno zakochani. Mało naturalne, wręcz niewiarygodne byłoby nawet, gdybyśmy się do tego przyznali. W trakcie dalszej imprezy padło pare żartów na nasz temat, ale opisywaliśmy to co stało się kilka minut wcześniej jako jeden wielki żart. Cóż, czyste sumienie.
100 PIERWSZYCH ZDRAD, X4, NUMER 6

100 PIERWSZYCH ZDRAD, X4, NUMER 6



Prawdziwy przyjaciel? To raczej nie ja. Różnie między mną a nim bywało, ale znaliśmy się długo. Jak ja mogłem mu to zrobić? Teraz nie żałuję. Wyrzuty sumienia trwały dosyć krótko. Powodem tych wyrzutów zajmiemy się niedługo – wszystko po kolei.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X4, NUMER 5-11

100 PIERWSZYCH ZDRAD X4, NUMER 5-11


Jedno, dwa, cztery, sześć… spotkań. Fuckfriends nie jest najlepszym pomysłem na rozrywki i zdrady. Ba, zabicie wolnych chwil też tu miało sporo do powiedzenia. Miałem dużo wolnego czasu. Spędziłem go na tworzeniu mojego bloga, na tzn. fotoblogu nie był on jakoś mega czasochłonnym zajęciem.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X4, NUMER 5

100 PIERWSZYCH ZDRAD X4, NUMER 5



Chyba to właśnie w tamtym momencie poczułem, że jest coś ze mną nie tak. Przecież żaden wartościowy facet nie zrobi drugiemu człowiekowi przykrości. Nie będę odnosił się tu tylko do płci żeńskiej – nawet nie napiszę pięknej, bo dla mnie każdy wychodzi z jednego otworu zwanym cipką. Dla mnie liczy się zasada szacunek za szacunek. Traktuj mnie tak, jak ja mam traktować Ciebie. Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób zdradzając moje poprzednie partnerki.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, Numer 4

100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, Numer 4


Po paru dniach bycia ''mocno zakochanym'' nie spotkaliśmy się wcale poza szkołą. Nie robiliśmy nic, co powinno robić się w związku. Nie całowaliśmy się, nie uprawialiśmy seksu, czy nie chodziliśmy za rękę. Podobno się kochaliśmy tak? Nie czułem do niej pociągu seksualnego. Wręcz o nim całkowicie zapomniałem. Nie było mi to potrzebne. Dopiero później zacząłem zwracać na to uwagę. 
100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, CZ3

100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, CZ3



Kolejny dzień w szkole był tragiczny. Z wejścia zostałem potraktowany zepchnięciem z ostatnich schodków wchodząc do szkoły. Ten psychol wiedział, że się z nią zobaczyłem. Tłum ludzi patrzył się jak gnoi mnie bez żadnego zahamowania. CO JA MOGĘ ZROBIĆ. Przeczekać. Wstać? Po co, skoro zaraz będę leżał. Dlaczego mam ciągle dawać się pomiatać. To robi się już nudne. Jestem takim człowiekiem jak Ty. Jak każdy tutaj. Każdy jest na równi. A raczej powinien być. Gdzie są nauczyciele dyżurni, którzy mają pilnować korytarza szkolnego? Gdzie oni są? Gdzie powinni być? Gdzie osoba, która pilnuje wszystkich osób wysiadających z autobusu? Dlaczego nie ma jej już 3 minuty od momentu kiedy mnie zepchnięto?
100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, CZ2.

100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, CZ2.



Przycisnął ją do krat oddzielających klasowe szatnie, uniósł ręce do góry mocno ściskając i zbliżył się do niej całując jej szyję. Wtedy zaczęła krzyczeć i uciekł. Bała się komukolwiek o tym powiedzieć. Sam bym się wstydził. To krępujące mówić komuś o swoich problemach. Szczególnie takich. Założę się, ze pewnie większość z was ma taką tajemnice w sobie, której nigdy nikt nie usłyszał. Nie ze względu na brak zaufania, tylko na brak odwagi na opowiedzenie takiej sytuacji. Ja często niestety nie rozmawiałem z nikim o moich problemach. Sam wolałem sobie z nimi poradzić. Miałem zaufane osoby wokół siebie. Niestety było mi głupio wydusić z siebie wydarzenie, które na przykład mnie poniżało.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, cz1.

100 PIERWSZYCH ZDRAD X3, cz1.


Po dosyć długiej przerwie bycia singlem uświadomiłem sobie, że nie powinienem odmawiać sobie związków z kobietami. Nawet jeżeli je zdradzałem, coś było tego powodem – przecież zdradziłem każdą do chwili obecnej. Brak związku, to było moje takie wewnętrzne oczyszczenie. Skoro kogoś krzywdzę nieświadomie będąc z tą osobą w związku, postanowiłem być po prostu sam. Byłem bardzo wrażliwym chłopcem. Mężczyzną się nazwać nie mogłem – mało w spodniach, mało w głowie.

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2, NUMER 3

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2, NUMER 3


Kierując się moim kompasem w jej stronę nie myślałem za dużo. #Typowy #nastolatek. Stojąca strzałka w spodniach wskazywała mi drogę, często zaś mylną, ale nie tym razem. Numer trzy trochę nie ogarniał rzeczywistości.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X2, NUMER 2

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2, NUMER 2



Widząc stojącego woźnego w progu szkoły ulżyło mi, jest ochrona! Udało się! Będę żył przez co najmniej jeszcze 10 minut zanim zapewne wejdę do szatni, bo przecież zapewne leje się tam alkohol strumieniami. Moja wyobraźnia już przechodziła samą siebie. Dlaczego ktoś miałby mnie upokarzać przy innych, tłumaczyłem sobie idąc już pewnym krokiem w stronę wspólnej szatni. Nogi trzęsły mi się jak galaretki, nie dałem tego poznać. Nie dam im tej satysfakcji.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X2 - ZWIĄZEK!

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2 - ZWIĄZEK!



Załamka, wtedy jeszcze miałem uczucia – ogromne.

Przyznaję, kłamałem. Nawet często – w dobrej wierze oczywiście. Nie chciałem poprzez szczerość doprowadzić do tego, żeby ludzie mnie znienawidzili. Nie ma ludzi którzy nie kłamią. Kłamstwo w dla dobra drugiego człowieka to nadal kłamstwo. Niestety nie dzieli się ono na kłamstwo dobre i kłamstwo złe. A szkoda, z każdego złego kłamstwa można byłoby zrobić dobre, bo przecież kłamalibyśmy ciągle kłamstwem dobrym chociażby – dla siebie.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X2 - związek?

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2 - związek?



Przepraszam, usłyszałem.

Dostałem numer telefonu na małej karteczce. Oczywiście, - byłem lekko zaskoczony, ale tylko trochę. Moja pewność siebie jest bardzo duża, może to dlatego. I tak nie miałem zamiaru odpuścić. Tylko ułatwiła mi sprawę. Zostawiła mi otwarte drzwi do siebie. Pozwoliła mi się sama zbliżyć. Nic ciekawego. Myślałem, że bardziej będę musiał się starać o jej uznanie. Nie myśląc długo, od razu po jej odejściu napisałem sms, to normalne. Jeżeli już dała mi ten numer to po coś. Po co czekać, nawet jeżeli moje pragnienie spadło o połowę to i tak było bardzo duże.
100 PIERWSZYCH ZDRAD X2

100 PIERWSZYCH ZDRAD X2



Cel – pal. Namierzona? Strzelaj!

Dlaczego strzelaj? Bo to były zawody szkolne! Mnóstwo dobrych, nowych tyłeczków do zdobycia. Patrząc na mój wiek, każda dziewczyna mi się podobała. Sami pewnie domyślacie się z jakiego powodu. Worek na głowę i za ojczyznę, jak to mówią… Ale ta miała w sumie coś niezwykłego, coś ponad przeciętnego – co wyróżniało ją od innych. Do chwili obecnej nie wiem co to było… 
Po prostu było.
100 Pierwszych zdrad, X1 - numer 1.

100 Pierwszych zdrad, X1 - numer 1.


Pierwszy? Szybki. Drugi? Nudny. Trzeci? To już z moją oficjalną dziewczyną! Jaki? Nudny.
Nie wiedziałem, co jest fajnego w seksie? Co w tym przyjemnego? To było mega odpychające. Postawiłem sobie po prostu pytanie, a może nie szukam tu gdzie powinienem? Może to nie chodzi o te osoby. Może to po prostu tak ma wyglądać. Miałem bardzo duży mętlik w głowie, co oni w tym widzą? Mogę porównać to do samotnej zabawy z wazeliną…
100 PIERWSZYCH ZDRAD

100 PIERWSZYCH ZDRAD



Wygraliście? Ja wygrywam do chwili obecnej.

Wróćmy do tematu.

Już czwarty tekst zaczynam od numeru 1. Nadal nici. No cóż, nie chce was zanudzić – może uda się to jutro?
A może jutro jest dzisiaj jak wczoraj?

KTO!

TO!

WIE!
100 PIERWSZYCH ZDRAD - 3

100 PIERWSZYCH ZDRAD - 3



Część 1 -> KLICK
Część 2 -> KLICK


..........
Zacznijmy dzisiejszy dzień od okresu dorastania, może to ten czas kiedy zaczniemy odliczanie do stu postów o moim życiu, oczywiście intymnym. Pikantne szczegóły i gorące doznania jakie miałem okazję poznać przez cały swój czas istnienia. Teraz nasuwa się pytanie – czy żałuję? To oczywiste. Gdybym żałował, nie robiłbym tego do chwili obecnej. Piszę bardzo dwuznacznie, zadajcie sobie teraz pytanie ‘’ale czego on żałuje?’’.
100 PIERWSZYCH ZDRAD

100 PIERWSZYCH ZDRAD



Dlaczego od 1 do 100?
Po pierwsze, przeczytaj wcześniejszą notkę. Nie chcę, żebyśmy się źle zrozumieli. Po pierwsze, drugi raz -ten ważniejszy. Od kiedy sięgam pamięcią, nie szanuję ludzi w głębi siebie. Wręcz gardzę. Gdybym mógł nazywać ludzi na głos tak jak w głowie, miałbym tylko jeden dylemat – kogo którą cyferką nazwać.
100 PIERWSZYCH ZDRAD

100 PIERWSZYCH ZDRAD



Badumtssssssssssss. Wiele osób, które to przeczyta zmienią o mnie natychmiast zdanie. Oczywiście, jeżeli nie doczytacie wszystkiego do końca. Nie mówię o końcu TYCH wypocin - mam na myśli koniec, który kończy się na końcu tego co mam wam do przekazania. Piszę prostym językiem, bo takiego używam. Nie zwracam uwagi na powtórzenia, znaki interpunkcyjne - czytajcie to tak, jak chcecie to odebrać. To, że, napisze, przecinek, nie, znaczy, że, masz, robić, w, głowie, spacje, z, tego, powodu.
Copyright © 2014 Damzej , Blogger