Kolejne cięcie? WYNIKI BADAŃ. - ZARA/NIKE/ASOS
3
Wyniki badań są. Są dobre. Kolejne cięcie mojej ręki jest nieuniknione, gdyby była możliwość leżałbym już na stole tylko dlatego, żeby mieć już to wszystko za sobą. Nie mogę w tak krótkim odstępie od ostatniej operacji mieć kolejnej. Szkoda, bo siedzi mi to w głowie. Najgorzej jest czekać. Czekanie jest męczące. Wycinanie kawałka kości nie jest trudne, ani nie jest łatwe. Najtrudniejsza będzie rehabilitacja tej ręki. Wymodlony nowotwór niezłośliwy. Wiecie co było najgorsze? Już wspomniałem - czekanie. Czekanie na te cholerne wyniki badań. 4 tygodnie czekania, wiecie co ja miałem w głowie? Moi bliscy? Wszyscy? Znacie to uczucie? Bezsilność? Co z tego, że miałem wielkie wsparcie i od was i od rodziny, przyjaciół? Szacuję, doceniam I DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA ZA WSZYSTKIE WIADOMOŚCI. Ale nie zdajecie sobie sprawy co siedzi w głowach osób, które się o tym dowiadują, walka z samym sobą? To mało powiedziane. Walczysz z myślami, bólem fizycznym i psychicznym. Nie zdaję sobie sprawy jak cierpią osoby, które są młodsze, słabsze psychicznie niż ja, jak one sobie z tym wszystkim radzą? 4 Tygodnie czekania? Nie za długo? NAJGORSZE W MOIM ŻYCIU. Dopiero teraz po 32 dniach po pierwszej operacji dotarło do mnie, pisząc tę notkę jakie to jest straszne. Łzy stoją w oczach, ze szczęścia? Jakiego szczęścia? Mi się udało, a innym? Co to za cholerstwo? W sumie, nie udało się jeszcze, nadal walczę z czasem.
Każdy nowotwór potrzebuje leczenia.






